Hitman to specyficzna seria, w której w nasze ręce trafia władza nad życiem i śmiercią osób, które stają na naszej drodze. Możemy przejść niezauważenie lub po trupach. Najnowszy zwiastun Hitman: Absolution pokazuje, że lepiej nie stawać na odcisk Agenta 47, lepiej nie stanowić zagrożenia dla osób na których mu zależy. Wtedy nie ma co liczyć na subtelne rozwiązania.
Przy okazji twórcy gry przypominają nam kto jest oryginalnym assassynem. Niezłe zagranie na nosie Ubisoftowi. Nie mogę się doczekać na premierę. A ta dopiero w przyszłym roku…
Epic Games zapowiadało, że ich następna gra będzie się nieco różnić od Gears of War. No i Frotnite niczym tamtej serii nie przypomina. Na razie, bo nie pokazano jak będzie wyglądać rozgrywka. W grze będziemy zwiedzać świat gry, zbierać materiały i budować w nich umocnienia, w których schronimy się przed atakującymi o zmroku potworami. Wygląda to na inspirowanie się Minefraft. Styl graficzny jest kreskówkowy i przypomina nieco Team Fortress 2.
Niestety data premiery nie jest znana tak jak i platformy docelowe.
Blizzard zaprezentował film, który otwierać będzie grę Diablo 3. Nadal podtrzymuję zdanie, że Blizzard powinien zająć się tworzeniem filmów. Nie zdziwiłbym się gdyby niebawem to ogłosili. Chociaż… kto ich tam wie…
Wracając do filmu. Zaczyna się wojna nieba z piekłem. Oczywiście polem bitwy będzie ziemia. My znajdziemy się gdzieś pośrodku ognia spadającego na ziemię a otwierającymi się bramami piekieł. Ciekawa perspektywa… Niestety dokładna data premiery nie jest nadal znana. Wiadomo tylko, że będzie to miało miejsce gdzieś w przyszłym roku.
Plotki okazały się prawdą. BioWare pracuje nad nową odsłona serii Command & Conquer. Nie zobaczymy w niej jednak ani Kane’a ani potyczek z armią radziecką. Będzie to powrót do innego „odprysku” od serii – wydanego w 2003 roku Generals. W tej wersji świata C&C mieliśmy niedaleką przyszłość oraz trzy strony konfliktu: Stany Zjednoczone, Chiny i terrorystyczne Global Liberation Army. Gra wsławiła się głównie tym, że była to pierwsza odsłona serii bez przerywników filmowych odgrywanych przez aktorów. Oczywiście nie była to nieudana gra, lecz na kontynuację czekamy już od ponad 8 lat.
Command & Conquer: Generals 2 autorstwa BioWare (a dokładnie to autorstwa studia BioWare Victory) tworzone jest wyłącznie na PC i powstaje na silniku Frostbite 2 (tym samym, który napędza Battlefield 3 i Need for Speed: The Run). Na premierę jednak trochę poczekamy – planowana jest dopiero na rok 2013.
Jakiś czas temu na łamach Voodoo Guild pojawiła się recenzja X: Antologia. Wydawało się, że następną grą z serii będzie X: Rebirth, który pojawić ma się w przyszłym toku. Jednakże wcześniej przyjdzie nam zagrać w inną grą, która ma mieć swoją premierę jeszcze w tym roku. Chodzi o X3: Albion Prelude, samodzielny dodatek do X3, w którym zobaczymy jak zmieniał się wszechświat do stanu, który ujrzymy w Rebirth.
Fani serii otrzymają 30 nowych statków i stacji kosmicznych, giełdę papierów wartościowych, poprawiony interface i usprawniony silnik graficzny. Świat X nie jest spokojnym miejscem. Konflikt interesów pomiędzy Ziemią i innymi rasami rozrósł się do sporej wojny. Gdy ta przycichła do władzy pną się korporacje, które popchną wszechświat w innym kierunku. Nowe technologie umożliwią masowe przyśpieszenie tworząc kosmiczne autostrady i pozwalając gospodarce na niespotykany wcześniej wzrost. W X3: Albion Prelude autostrady nie są jeszcze gotowe, lecz zobaczymy jak powstają i będziemy mogli wziąć udział w walkach o władzę gdy tworzyć się będą dużo większe samowystarczalne gospodarki.
Zabezpieczenia antypirackie dzielą się według mnie na te głupie, które karzą graczy za to, że pofatygowali się do sklepu i kupili legalną wersję gry oraz na te, które w przebiegły sposób działają tylko w pirackich wersjach gier. Przykładów tych pierwszych zabezpieczeń jest pełno. Dlatego wydaje mi się, że warto promować te, które wykazują nieco więcej inwencji. Taki jest DRM w Take on Helicopters. Podobne wprowadzili twórcy gry Serious Sam 3. Oni nie ukarali piratów rozmywającym się obrazem ale… różowym niezniszczalnym skorpionem. Tylko ci, którzy posiadają nielegalną kopię spotykają tego przeciwnika, który nęka ich od samego początku. Jak działa zobaczycie na filmie poniżej.
Grupa początkujących projektantów gier postanowiła nauczyć się tworzenia gier na podstawie Unreal Engine. W ramach nauki postanowili odtworzyć pierwsze sceny z gry Final Fantasy VII. Dodali nieco efektów graficznych i… widok z pierwszej osoby. W końcu remake nie musi być wierny oryginałowi, mamy wiele przykładów takich praktyk.
Remake można pobrać stąd. Nie wygląda on jednak na zbyt grywalny. Mimo to projekt wygląda interesująco i warto mu się przyjrzeć póki nie upomną się o niego prawnicy Square Enix.
Od czasu kiedy po raz ostatni mieliśmy premierę symulatora lotu od Microsoftu minęło sporo czasu. Minęło już niemal sześć lat od premiery Microsoft Flight Simulator X. Jednak niebawem znów będziemy mogli wzbić się w przestworza wraz z Microsoftem w grze Microsoft Flight. Data premiery nie jest jeszcze znana ale już teraz można zapisywać się do udziału w beta testach gry. Szczęśliwcy będą mogli usiąść za sterami wirtualnego samolotu w styczniu.
Microsoft sugeruje, że Flight będzie bardziej przystępny niż seria Flight Simulator i jednocześnie spełnić oczekiwania długoletnich fanów symulatorów. Platforma docelowa to PC. Gra ma wykorzystać funkcje niezbyt lubianego przez graczy Games for Windows. Co ciekawe wymagania sprzętowe nie są zbyt wysokie jak na grę z 2012 roku.
Do testów zapiszecie się tutaj. Konieczne jest posiadanie konta Windows Live ID.
Już w lutym będziemy mieli okazję wrócić do serii Jagged Aliance w grze o wiele mówiącym tytule Back in Action. Będzie ona przeniesieniem starego, dobrego Jagged Aliance 2 w świat grafiki 3D. Premiera była planowana na tegoroczny październik i jak się można domyśleć coś nie wyszło. Teraz gra ma trafić do sklepów w lutym roku 2012.
Jagged Alliance: Back In Action nie będzie niestety grą, którą wielu z was z pewnością chciałoby otrzymać. Dlaczego? Otóż będzie ona stawiać na rozgrywkę w czasie rzeczywistym zamiast dobrze znanych tur. Nowa gra oferować będzie rozgrywkę, w której przypisujemy podkomendnym kolejkę rozkazów a następnie obserwujemy jak wykonują je w czasie rzeczywistym podczas gdy przeciwnicy w tym samy momencie zaczajają się na nas gdzieś za rogiem. Nie będzie stał spokojnie podczas gdy my wpadamy przez drzwi, tylko dlatego, że to nie jego tura. Gracza będą mogli ustawiać jak dane postacie mają się zachowywać w konkretnych sytuacjach, tak żeby nie trzymali się na sztywno naszych rozkazów przyjmując na klatę grad kul. Z oryginałem Back In Action będzie za to łączyć fakt, że będziemy sprawować kontrolę nad finansami i wyposażeniem najemników.
Przed Jagged Alliance: Back in Action trudne zadanie. Musi dorównać poprzednim odsłonom serii. To, że rozgrywka będzie bardzo odbiegać od tego, do czego jesteśmy przyzwyczajeni raczej nie pomoże. Poczekamy, zobaczymy…
Świat gry Elder Scrolls V: Skyrim jest bardzo bogaty. Znajdziemy w nim wiele książek, które można przeczytać. Niektóre z nich odblokowują nowe zadania, inne można przeczytać z ciekawości bądź dla zabawy. W każdym bądź razie to wiele stron tekstu. Jeśli chcesz przeczytać je wszystkie to na stronie capane.us znajdziecie je wszystkie w formatach, z którymi poradzą sobie popularne czytniki ebooków (MOBI i EPUB). Jeśli znajdujecie jeszcze jakiś czas poza grą to możecie go poświęcić na studiowanie literatury Skyrimu. Chociażby w porannej drodze do pracy…
Przeglądarka Chrome już teraz oferuje możliwość zagrania w wiele gier, chociażby w Angry Birds, lecz teraz pójdzie o krok dalej. Od przyszłego roku będzie ona oferowała wsparcie dla gamepadów. W trakcie wczorajszej konferencji Develop Liverpool, Paul Kinlan, zapowiedział, że Chrome otrzyma również wsparcie dla kamer internetowych, mikrofonów oraz chatu głosowego WebRTC. Wraz ze wsparciem grafiki akcelerowanej sprzętowo przez WebGL Chrome ma potencjał do stania się serwisem z grami w chmurze jak Gaikai czy też OnLive. Google nie pracuje jednak nad własną platformą.
Niejaki Wren the Reaper zamieścił na YouTube całkiem ciekawy trzyminutowy film prezentujący świat The Elder Scrolls V: Skyrim. Jest on rezultatem 40 godzin pracy i obróbki ponad 80 GB zapisanego materiału video z gry. Całość została nieco poprawiona i teraz sprawia wrażenie czegoś co moglibyśmy oglądać w telewizji na kanale Animal Planet. Godne podziwu.
Trochę to trwało ale gra Minecraft w końcu została ukończona. Od czasu gdy po raz pierwszy zaczęliśmy walić w drzewa i chować się w wykopanych norach przed zombie minęło już ponad dwa lata. Mieliśmy wersję alpha, wiele wersji beta i w końcu mamy wersję 1.0.0. Miliony wydały swoje pieniądze na nieukończoną grę czyniąc Minecraft swoistym fenomenem. W zamian otrzymaliśmy wiele niesamowitych konstrukcji stworzonych w grze. Ciężko sobie wyobrazić ile godzin spędzono przy ich tworzeniu.
Co oferuje wersja 1.0? Otóż, w końcu gra ma koniec. Wprowadzono nowe element RPG, dodano nowe przedmioty oraz oczywiście poprawiono wiele błędów. Pełną listę zmian znajdziecie tutaj. Mojang obiecuje, że prace nad grą będą kontynuowane, nawet gdy studio zajmie się innymi projektami. W ostateczności pozostanie nam prężna społeczność tworząca modyfikacje do gry.
Jeśli nie mieliście jeszcze do czynienia z Minecraftem to nadal można wypróbować darmową wersję gry – Minecraft Classic.
Zdolni ludzie stworzyli już wiele ciekawych rozwiązań z wykorzystaniem Kinecta. Większość sprawdza się w sterowaniu różnymi urządzeniami, Beatwheel jest jednak przeznaczone na imprezę. Pozwala na miksowanie ścieżek dźwiękowych w czasie rzeczywistym poprzez proste machanie ręką. Oprogramowanie dzieli próbki dźwięku na segmenty tworzące koło i odgrywa te fragmenty na które wskażemy. Możliwa jest zmiana prędkości odtwarzania oraz ilości segmentów lub ogrywać je wstecz poprzez poruszanie ręka przeciwni do ruchu wskazówek zegara. Beatwheel można pobrać stąd.
Cóż… Assassin’s Creed Revelations na PC to pieśń przyszłości ale Ubisoft ma przynajmniej jedną dobrą wiadomość związaną z tą wersją. Otóż zapowiedziano, że gra nie będzie korzystać z okrytego złą sławą zabezpieczenia antypirackiego wymagającego ciągłego połączenia z Internetem, które bardzo dobrze przeszkadzało w grze w poprzednie odsłony serii.
Zamiast tego gra będzie wymagać tylko jednorazowej aktywacji przez Internet. To już można przeżyć. O ile oczywiście Ubisoft nie zmieni zdania po drodze. W końcu From Dust miało pierwotnie wymagać jedynie aktywacji przez Internet a gdy gra trafiła w ręce graczy okazało się, ze aktywacja jest wymagana za każdym razem gry uruchamialiśmy grę. Później pojawiła się poprawka do gry która to naprawiła.